smolensk - Darek Jedzok / blog & archiwum Mon, 10 Mar 2014 07:33:04 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Felieton 204: „Obudź się Polsko”, powiedział lunatyk /2012/11/10/felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk /2012/11/10/felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk/#comments Sat, 10 Nov 2012 11:36:57 +0000 /?p=4057 Niezręczny flirt Kaczyńskiego z Rydzykiem ogląda się jak stary, niskobudżetowy serial. Możemy nabijać się z kiczowatych kulis, mizernej gry aktorskiej, sztywnych kwestii, a jednak patrzymy dalej, nie mogąc się doczekać kolejnej fenomenalnej porażki twórców tego show. Marsz „Obudź się Polsko” był dla mnie jak kaseta wideo z wycinkami najlepszych scenek sezonu. Nic tylko usiąść przed […]

The post Felieton 204: „Obudź się Polsko”, powiedział lunatyk first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Niezręczny flirt Kaczyńskiego z Rydzykiem ogląda się jak stary, niskobudżetowy serial. Możemy nabijać się z kiczowatych kulis, mizernej gry aktorskiej, sztywnych kwestii, a jednak patrzymy dalej, nie mogąc się doczekać kolejnej fenomenalnej porażki twórców tego show. Marsz „Obudź się Polsko” był dla mnie jak kaseta wideo z wycinkami najlepszych scenek sezonu. Nic tylko usiąść przed ekranem z miską chrupek na kolanach.

Jest na świecie wiele zawodów, których wykonywania nie życzyłbym nawet najgorszemu wrogowi. Amerykański ambasador w Pakistanie, śmieciarz w indyjskim slumsie, lekarz wykonujący aborcje w którymś z południowych stanów USA … Do ścisłej czołówki należą jednak specjaliści od wizerunku Jarosława Kaczyńskiego.

Kiedy tylko zdążyli się otrząsnąć ze wspaniale przygotowanej i wspaniale spapranej akcji z Biedronką, postanowili odbudować image prezesa jako trzeźwo myślącego profesjonalisty. Kaczyński zaprosił ekonomistów na publiczną debatę, padły konkretne propozycje reform, a nawet zdanie „w Polsce nie ma miejsca na rewolucję”. Było rzeczowo, konstruktywnie, przystępnie. Ekipa wizerunkowa już pewnie szykowała się do otworzenia szampana … W tydzień później pojawiają się dwuznaczne groźby obalenia rządu przy użyciu siły, a prezes wypada na ulice Warszawy z pianą u dzioba i szerzy apokaliptyczne wizje końca demokracji. Takiego go znamy i kochamy. Otwieram drugą paczkę chrupek.

W samym środku kryzysu, kiedy nie wiadomo, którą dziurę załatać najwcześniej, nagle okazuje się, że naczelnym problemem państwa polskiego jest walka o miejsce w multipleksie dla sekciarskiej platformy telewizyjnej. A właściciel tego medium, które już od początku z goebbelsowską gracją walczy o jednolitość umysłów swoich słuchaczy, ma czelność nazywać lemingami tych, którzy się z nim nie zgadzają.

To, co miało być wielkim zwycięstwem Jarosława Kaczyńskiego, jest w gruncie rzeczy jego ponownym strzałem w stopę. Chciał uzyskać większe poparcie – ale poprzez bratanie się z moherową masą stracił kolejne głosy umiarkowanych, prawicowych wyborców. Chciał walczyć o chwałę ojczyzny – ale jego reality-show znowu wysłało w świat sygnał, że niektóre polskie środowiska marzą o zrobieniu z Polski europejskiego Iranu.

Dlatego uważam marsz za pożyteczną i pożądaną inicjatywę. Co więcej, proponuję, aby następnym razem był on transmitowany nie tylko przez TV Trwam, ale też przez pozostałe stacje telewizyjne. W ten sposób widzowie – wyborcy – mogą w prosty i szybki sposób spisać listę osób, które dobrowolnie rezygnują z udziału w cywilizowanym życiu politycznym i społecznym.

Felieton opublikowany w miesięczniku Zwrot (10/2012).

The post Felieton 204: „Obudź się Polsko”, powiedział lunatyk first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2012/11/10/felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk/feed/ 2
Felieton 177 – Smoleński horror /2011/02/12/felieton-177-%e2%80%93-smolenski-horror/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-177-%25e2%2580%2593-smolenski-horror /2011/02/12/felieton-177-%e2%80%93-smolenski-horror/#respond Sat, 12 Feb 2011 10:00:44 +0000 /?p=3058 Od kilku miesięcy nie było felietonu o Smoleńsku. Zanim więc nadejdzie pierwsza rocznica i dojdzie do kulminacji całorocznego ujadania i darcia szat, wrzucę swoje trzy grosze. Nie użyłem tego „monetarnego” powiedzenia przypadkowo, ponieważ po wyeksploatowaniu tragedii na arenie politycznej i narodowej przyszła w końcu pora na zdrowe, całkowicie bezstronne zbijanie kasy. Nie chce mi się […]

The post Felieton 177 – Smoleński horror first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Od kilku miesięcy nie było felietonu o Smoleńsku. Zanim więc nadejdzie pierwsza rocznica i dojdzie do kulminacji całorocznego ujadania i darcia szat, wrzucę swoje trzy grosze.

Nie użyłem tego „monetarnego” powiedzenia przypadkowo, ponieważ po wyeksploatowaniu tragedii na arenie politycznej i narodowej przyszła w końcu pora na zdrowe, całkowicie bezstronne zbijanie kasy.

Nie chce mi się komentować sytuacji dotyczącej odszkodowania dla rodzin ofiar katastrofy. W sytuacji, kiedy bliscy ofiar wypadków samochodowych otrzymują jałmużny ledwie pokrywające koszty pochówku, dobrze usytuowane rodziny „smoleńskie” są oburzone niską stawką 250.000 złotych, jaka przysługuje każdemu członkowi najbliższej rodziny. Z w pełni otwartą możliwością dochodzenia kolejnych odszkodowań i zadośćuczynienia w wysokości dodatkowych 250 patyków.

Zostawmy rzeczy niesmaczne, przejdźmy do zabawnych. Oto szykuje się pierwszy film o Smoleńsku. Przyjmijmy na chwilę założenie, że jakość wykonania tego dzieła może stanowić odbicie tego, jak naród polski poradził sobie z tragedią, na jakim poziomie przebiegała refleksja owych wydarzeń.

W głównych rolach tego opusu pojawią się znani aktorzy – przepraszam, aktorzy znani z seriali. Ale kichał pies Stanisławskiego, telenowele stanowią najwidoczniej świetną szkołę aktorstwa dramatycznego[1], ponieważ jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć artykuł prasowy zachwalał „sugestywną grę aktorów i trzymającą w napięciu reżyserię”.

Kolejnym smakołykiem dla każdego sceptyka jest harmonogram realizacji, przypominający bieg z językiem na wierzchu. Film powstaje zaledwie w 8 miesięcy po tragedii, zdjęcia rozpoczęły się 6 lutego, potrwają do końca miesiąca. Całość będzie gotowa w połowie marca – w dwa tygodnie, czyli mniej więcej tyle, ile zajmuje pracowni fotograficznej obróbka zdjęć z pięćdziesiątki wujka Stefana.

Mamy już śmietankę polskiego aktorstwa, staranny proces produkcyjny, warto jeszcze opisać mózg całej operacji, wrażliwego twórcę, który wyrazi całą rozdzierającą rozpacz narodu.

Reżyserem jest niezależny filmowiec[2], który rozpoczął karierę od kręcenia horrorów, by później przejść do zwariowanych komedii. W styczniu – równolegle z filmem o Smoleńsku! – rozpoczął także zdjęcia do filmu o zombie.

Ciekawe, że o ile dyskusja społeczna na temat katastrofy i jej reperkusji straszliwie oburzała środowiska konserwatywne i nacjonalistyczne, jakoś nikt nie podnosi krzyku, kiedy filmową adaptacją narodowej tragedii ma się zająć artysta-amator z zamiłowaniem do pił łańcuchowych.

Zobaczymy, co z tego wyniknie. Miejmy tylko nadzieję, że w sprincie do mety reżyserowi nie pomylą się taśmy i że w filmie o Smoleńsku nie pojawią się urywki drugiego dzieła pod tytułem „Zombielove – czyli Dzień dzisiejszy żywych trupów”.[3]


[1] Jeden złośliwy internauta powiedział, że bracia Mroczek – bliźniacy – mieli wystąpić w filmie jako dwie sosny w smoleńskim lesie.

[2] Tak, jak niezależnym artystą-plastykiem jest każdy uczeń, który maluje drugorzędowe cechy płciowe na okładce zeszytu.

[3] Nazwa oryginalna.

The post Felieton 177 – Smoleński horror first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2011/02/12/felieton-177-%e2%80%93-smolenski-horror/feed/ 0
Felieton 167 – Warszawska krucjata /2010/08/28/felieton-167-%e2%80%93-warszawska-krucjata/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-167-%25e2%2580%2593-warszawska-krucjata /2010/08/28/felieton-167-%e2%80%93-warszawska-krucjata/#respond Sat, 28 Aug 2010 07:00:48 +0000 /?p=2691 Z okazji sześćsetnej rocznicy Bitwy pod Grunwaldem Polacy zorganizowali sobie epicką rekonstrukcję tego starcia. Tym razem Krzyżacy długo wygrywali, podczas gdy Rzeczpospolita gnuśniała w zaroślach. Po raz kolejny okazało się bowiem, że w pewnych sytuacjach upada jakakolwiek hierarchia władzy, do głosu dochodzi bezkształtna, ciemna masa. W takich chwilach łuszczą się stulecia rozwoju cywilizacyjnego i wypełza […]

The post Felieton 167 – Warszawska krucjata first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Z okazji sześćsetnej rocznicy Bitwy pod Grunwaldem Polacy zorganizowali sobie epicką rekonstrukcję tego starcia. Tym razem Krzyżacy długo wygrywali, podczas gdy Rzeczpospolita gnuśniała w zaroślach.

Po raz kolejny okazało się bowiem, że w pewnych sytuacjach upada jakakolwiek hierarchia władzy, do głosu dochodzi bezkształtna, ciemna masa. W takich chwilach łuszczą się stulecia rozwoju cywilizacyjnego i wypełza na światło dzienne archaiczny, nieprzewidywalny żywioł.

Mimo wszystko jestem dobrej myśli – od czasów smoleńskiej tragedii doszło bowiem do niesamowitego fermentu, ożywienia dyskusji publicznej. Pisałem jakiś czas temu o jałowości poszukiwania ukrytych sensów i znaków w katastrofie prezydenckiego samolotu – wydarzenie nabiera znaczenia dopiero teraz, stwarza sposobności do ponownego postawienia pytania „Co z tą Polską?”. Jedną z najlepszych takich okazji jest właśnie szopka pod warszawskim krzyżem.

Wydarzenia te sprowokowały do przemyśleń, a przede wszystkim – do deklaracji wielu ludzi, którzy dotychczas biernie wegetowali w polskiej rzeczywistości. Przypomniało mi to znany w psychologii „syndrom gotowanej żaby” (patrz pojęcie „creeping normalcy” Jareda Diamonda). Zwierzę wrzucone do wrzątku panicznie stara się uciec, jeżeli jednak włożymy je do zimnej wody i co jakiś czas podnosimy lekko temperaturę, biernie znosi sytuację i ostatecznie umiera spokojnie i z uśmiechem na pyszczku.

Podobnie Polacy – nabijając się z moherowej armii ojca Rydzyka – nie zauważyli, jak ogromną połać przestrzeni publicznej udało jej się w międzyczasie zawłaszczyć. Sprawy posunęły się już tak daleko, że jakiekolwiek panowanie nad tą tłuszczą stracił nawet Kościół, który przez długi czas wykorzystywał jej poparcie do swoich celów.

Nagle okazało się jednak, że te wyśmiewane legiony fanatyków mogą nie tylko zignorować przepisy świeckiego państwa, ale też odrzucić autorytety kościelne. Krzyż nie należy już do Kościoła, staje się totemem, wokół którego spontanicznie powstają nowe, plemienne wspólnoty odrzucające starych kapłanów.

Potrzebę zmian i sprowadzenia spraw na „normalne tory” zrozumieli zarówno ludzie, jak i władze państwa, co zaś najbardziej istotne – boleśnie uwiadomiły to sobie także władze kościelne. Te same, które wcześniej cieszyły się z umieszczania krzyży w szkołach, urzędach, a nawet w polskim parlamencie.

Hasło „miejsce krzyża jest w kościele” może więc nabrać znaczenia symbolicznego. Może uczynić Polskę państwem faktycznie nowoczesnym, sprawnym i tolerancyjnym wobec wszystkich wyznań. Czyli – państwem świeckim.

The post Felieton 167 – Warszawska krucjata first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/08/28/felieton-167-%e2%80%93-warszawska-krucjata/feed/ 0
Krzyżaki w sieci /2010/08/11/krzyzaki-w-sieci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=krzyzaki-w-sieci /2010/08/11/krzyzaki-w-sieci/#respond Wed, 11 Aug 2010 15:29:48 +0000 /?p=2653 Aktualizacja : 12/08/2010 11:50 Moją skrzynkę zapychają od kilku dni coraz to nowe linki – komentarze dotyczące zabaw przed pałacem prezydenckim. Aby nie zgubić niczego ważnego, już po raz drugi w tym roku postanowiłem stworzyć prywatne archiwum najciekawszych tekstów. Jeżeli wpadniecie na coś nowego – dawajta! LINKI (od najnowszego): Zapateryzacja ruszyła! Pod krzyżem wywołaliście demona […]

The post Krzyżaki w sieci first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Aktualizacja : 12/08/2010 11:50

Moją skrzynkę zapychają od kilku dni coraz to nowe linki – komentarze dotyczące zabaw przed pałacem prezydenckim. Aby nie zgubić niczego ważnego, już po raz drugi w tym roku postanowiłem stworzyć prywatne archiwum najciekawszych tekstów. Jeżeli wpadniecie na coś nowego – dawajta!

LINKI (od najnowszego):

Zapateryzacja ruszyła!

Pod krzyżem wywołaliście demona

Bóg, honor i bezprawie

Krzyż przed Pałacem jako ‘plemienny totem i narzędzie w rękach herezji gnostyckiej’

Nie rozumiem

Norman Davies: PiS to sekta polityczna

Fedorowicz : Zdjąć Poniatowskiego z cokołu

+

Archiwum “smoleńskie” : Śmierć prezydenta 2.0 – co w Internecie piszczy

The post Krzyżaki w sieci first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/08/11/krzyzaki-w-sieci/feed/ 0
Felieton 165 – Polityczna paraolimpiada /2010/07/31/felieton-165-%e2%80%93-polityczna-paraolimpiada/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-165-%25e2%2580%2593-polityczna-paraolimpiada /2010/07/31/felieton-165-%e2%80%93-polityczna-paraolimpiada/#comments Sat, 31 Jul 2010 09:03:48 +0000 /?p=2623 Polska, Czechy i Słowacja wzięły ostatnio udział w zawodach o najbardziej groteskowy dobór polityków i działaczy. Zapraszam do relacji na żywo z tej jakże widowiskowej konkurencji. Najpierw stosunkowo znaczącą przewagę zdobyli bracia Słowacy, którzy wystawili do współzawodnictwa Komitet Praw Człowieka i Mniejszości Narodowych. Szlachetną tę klacz ujeżdża nikt inny, a Anna Belousovová, wiceprezes nacjonalistycznej partii […]

The post Felieton 165 – Polityczna paraolimpiada first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Polska, Czechy i Słowacja wzięły ostatnio udział w zawodach o najbardziej groteskowy dobór polityków i działaczy. Zapraszam do relacji na żywo z tej jakże widowiskowej konkurencji.

Najpierw stosunkowo znaczącą przewagę zdobyli bracia Słowacy, którzy wystawili do współzawodnictwa Komitet Praw Człowieka i Mniejszości Narodowych. Szlachetną tę klacz ujeżdża nikt inny, a Anna Belousovová, wiceprezes nacjonalistycznej partii SNS. Wszyscy słowaccy Węgrzy rzężą z rozkoszy.

Lecz uwaga – oto po dobrym wyjściu z zakrętu na czoło wyścigu wysuwa się czeski zawodnik! Na spienionym rumaku Ministerstwa Środowiska gna przed siebie Pavel Drobil – człowiek, który po objęciu nowego stanowiska zadeklarował, że ekologia nie może zbytnio przeszkadzać przemysłowi. Dodatkowe punkty zdobył za otwarte przyznanie się do tego, że nigdy nie czytał żadnej literatury o globalnym ociepleniu z wyjątkiem „opus magnum” wybitnego czeskiego polihistora (który w nielicznych wolnych chwilach pełni funkcję prezydenta).

A oto kolejny dramatyczny zwrot akcji – polska publiczność szaleje! O dwie długości wyprzedza braci mniejszych parlamentarny zespół do spraw zbadania katastrofy smoleńskiej. Już sam dobór wierzchowca mógłby zadecydować o wygranej w tej dyscyplinie, ale to nie koniec, moi mili! Funkcję dżokeja pełni bowiem nikt inny, a Antoni Macierewicz! Co za wyścig, co za emocje! Już nie pędzi, a wprost leci – niczym Adam nad wiślańskim stokiem – i oto dobija do celu! Wygrywa z olbrzymią przewagą! Zanim zostaną przyznane nagrody, spójrzmy trochę bliżej na technikę zwycięzcy.

Antoni Macierewicz zapewnił sobie świetne wyjście z progu już tylko dzięki temu, że został ongiś wybrany do Sejmu z listy Ligi Polskich Rodzin, a obecnie jest felietonistą Radia Maryja i TV Trwam. Po świetnym starcie szybko potwierdził swoją pozycję, kiedy to jako prezes „komitetu obiektywnie badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej” od razu nazwał ją „zbrodnią”. Lekką niepewność odnośnie kondycji zawodnika mogły wzbudzać jedynie deklaracje, że komitet będzie bezstronny i zaprasza do udziału osoby ze wszystkich ugrupowań politycznych. Na szczęście jednak wszelkie obawy rozwiało odrzucenie zgłoszenia posła PO, określone jako „prowokacja”.

Widzimy więc, że mamy przed sobą klasycznego czempiona, który jeszcze nieraz może nas zaskoczyć. Pewne pogłoski donoszą, że w przyszłych wyścigach dżokej Macierewicz przedstawi nową tajną broń – zdjęcie z lotniska, wykonane w nocy poprzedzającej katastrofę.

Fotografia przedstawia sylwetki dwóch osób majstrujących przy klapach Tu-154. W dużym zbliżeniu widać wyraźnie Michaela Schudricha, naczelnego polskiego rabina, podającego śrubokręt Donaldowi Tuskowi.

The post Felieton 165 – Polityczna paraolimpiada first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/07/31/felieton-165-%e2%80%93-polityczna-paraolimpiada/feed/ 1
Felieton 158 – Frustracja zamiast żałoby /2010/04/24/felieton-158-%e2%80%93-tragiczna-zaloba/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-158-%25e2%2580%2593-tragiczna-zaloba /2010/04/24/felieton-158-%e2%80%93-tragiczna-zaloba/#comments Fri, 23 Apr 2010 23:00:07 +0000 /?p=2288 W ciągu ubiegłych dwóch tygodni słowa „żałoba” i „tragedia” sprały się do tego stopnia, że całkowicie przestały oddawać rzeczywisty, a przede wszystkim osobisty wymiar katastrofy w Smoleńsku. W ostatnich dniach coraz częściej pojawia się dosyć smutne pytanie – czy śmierć prawie setki przedstawicieli polskiej elity była całkowicie daremna? Nie mówię bynajmniej o żadnym „celu” ani […]

The post Felieton 158 – Frustracja zamiast żałoby first appeared on Darek Jedzok.

]]>
W ciągu ubiegłych dwóch tygodni słowa „żałoba” i „tragedia” sprały się do tego stopnia, że całkowicie przestały oddawać rzeczywisty, a przede wszystkim osobisty wymiar katastrofy w Smoleńsku. W ostatnich dniach coraz częściej pojawia się dosyć smutne pytanie – czy śmierć prawie setki przedstawicieli polskiej elity była całkowicie daremna?

Nie mówię bynajmniej o żadnym „celu” ani „sensie” wypadku w Smoleńsku. Przeciwnie, jego największy tragizm polega właśnie na tym, że – jak każdy wypadek – wydarzenie to pozbawione jest jakiegokolwiek sensu.

Nie ma w tym więc – jak słyszałem z różnych stron – kosmicznego planu, woli boskiej ani złej karmy. Katastrofa nie jest też karą za wieloletnie ośmieszanie prezydenta, jak starali się insynuować niektórzy politycy PiS-u. O zamach nie podejrzewam również premiera, pomimo licznych głosów doszukujących się tutaj spisku w myśl hasła „ktoś nie spadł, aby spaść mógł ktoś.”

Dla mnie „tragiczne” jest właśnie to, że w końcu może się okazać, iż śmierć tylu ważnych ludzi niczego nie zmieni. „Tragiczna” jest nie tylko katastrofa samolotu, ale także to, do czego doprowadziła i co odkryła.

Po pierwsze, zdemaskowała ona nieudolność polskich mediów, które dały się unieść fali rozpaczy, rezygnując z rzeczowości i profesjonalizmu. Dziennikarze żywo przypominali linoskoczków z zawrotami głowy albo chirurgów mdlejących na widok krwi. Nawet największe dzienniki sięgały po nagłówki rodem z brukowców, stacje telewizyjne poniżały namacalną, autentyczną rozpacz do poziomu łzawego melodramatu. Zamiast katartycznej żałoby przeżyliśmy tygodniową frustrację.

Po drugie, szczery smutek szybko obrósł w dodatkową warstwę płytkich gestów, miliony wirtualnych świeczek i teatralnych okrzyków. Co więcej, powstał szablon „poprawnej żałoby”, skreślający jakiekolwiek nie-stadne,  prywatne przeżywanie szokujących wydarzeń.

Odsłonięte zostało oblicze XIX-wiecznego patriotyzmu, wyrażanego przez klęczenie i bicie czołem w marmurową posadzkę – patriotyzmu nieszczęśliwie skostniałego, nieżywego. Zawiązanego nie wokół budującej, kojącej jedności, ale wokół wspólnoty Polaków-ofiar okrutnego losu, entuzjastycznych wyznawców kultu hekatomby. Najlepszym symbolem tej narodowej specyfiki było zresztą pochowanie pary prezydenckiej w stęchłym, wawelskim mauzoleum.

Lech Kaczyński nie był „moim” prezydentem. Nie wiem, na jakie wyżyny obłudy musiałbym się wznieść, aby twierdzić coś innego. Jednak nawet gdyby był „mój”, to jego tragiczna śmierć nie stanowiłaby dla mnie ukoronowania żadnej misji. Nie była męczeństwem, ofiarą ani aktem bohaterstwa, nie ma metafizycznego, magicznego znaczenia. Jest po prostu fatalnym, a nade wszystko – gorzko ironicznym zbiegiem okoliczności.

Czy rzeczywiście musi to jednak oznaczać, że wszyscy ci ludzie zginęli nadaremnie? Być może dopiero my możemy nadać sens temu całkowicie bezsensownemu wydarzeniu? Jak? Może poprzez ponowne rozdrapanie i uleczenie narodowych bolączek? Może poprzez krytyczne rozpatrzenie stereotypów i autostereotypów, skruszenie starych klisz? Może poprzez zwykłą, otwartą dyskusję?

Może mimo wszystko jestem niepoprawnym optymistą?

The post Felieton 158 – Frustracja zamiast żałoby first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/04/24/felieton-158-%e2%80%93-tragiczna-zaloba/feed/ 3
Śmierć prezydenta 2.0 – co w Internecie piszczy /2010/04/14/smierc-prezydenta-2-0-co-w-internecie-piszczy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=smierc-prezydenta-2-0-co-w-internecie-piszczy /2010/04/14/smierc-prezydenta-2-0-co-w-internecie-piszczy/#comments Wed, 14 Apr 2010 16:14:09 +0000 /?p=2178 Ostatnia aktualizacja  :  18/05/2010 Z wiadomych powodów ograniczyłem w tym tygodniu aktywność mojego bloga, termin planowanego wykładu o Portugalii został przesunięty na maj. Chciałem pierwotnie zapisać kilka przemyśleń, ale okazuje się, że ferment jest zbyt gwałtowny, a dyskusja coraz bardziej zażarta. Jeszcze w poniedziałek byłem mocno zdecydowany, że w ogóle nie będę poruszał tutaj tematu […]

The post Śmierć prezydenta 2.0 – co w Internecie piszczy first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Ostatnia aktualizacja  :  18/05/2010


Z wiadomych powodów ograniczyłem w tym tygodniu aktywność mojego bloga, termin planowanego wykładu o Portugalii został przesunięty na maj. Chciałem pierwotnie zapisać kilka przemyśleń, ale okazuje się, że ferment jest zbyt gwałtowny, a dyskusja coraz bardziej zażarta.

Jeszcze w poniedziałek byłem mocno zdecydowany, że w ogóle nie będę poruszał tutaj tematu sobotniej tragedii. Najbliższy felieton ma się jednak ukazać dopiero w przyszłą sobotę, a więc zobaczymy, co się jeszcze wydarzy w ciągu tych kilku dni.

Tak czy owak – za tydzień znikam, odlatuję hen, daleko na południe. Nie będę więc mógł reagować na ewentualne komentarze ani czytać e-maili. Po kilku nieprzyjemnych rozmowach w sobotę i w niedzielę stwierdzam, że może to i lepiej.

Dla tych, którzy nie zostali dotknięci bakcylem Facebooka, postanowiłem stworzyć tutaj małe archiwum co ciekawszych linków – wywiadów, felietonów, analiz, które szerzą się na portalach społecznościowych. Postaram się  go na bieżąco uzupełniać.

Wchłaniajcie.

LINKI (od najnowszego):

Wieża Wawel

Rymkiewicz: Do Jarosława Kaczyńskiego

Dominik Zdort: Czas, gdy ornaty pasują do sztandarów

Łagowski: Akcje polityczne Jarosława Kaczyńskiego niesamowicie wzrosły

Szumowska: Boję się takiej żałoby

Bielik-Robson: Totem i tabu. Polskiej tanatologii ciąg dalszy

Bojaźń i drżenie

Tokarczuk: Znowu zaczynamy przypominać plemię

Środa : Uroczystości pokazały niewiarygodną dominację Kościoła

Burszta: Cudu nie będzie

Bauman: Przyczynek do fenomenologii roju

“Spiegel”: L. Kaczyński stał się narodową ikoną

Przeżywanie żałoby w TVP u Pospieszalskiego

Krajobraz po katastrofie: żałoba i nienawiść

absurd-sens; faraonizacja-dajanizacja; odróżnicowanie

Ich Troje i Doniu zawodzą o Katyniu, czyli artyści zarabiają na tragedii narodowej (youtube: 1,2,3)

O.Rydzyk: Manipulacja na placu Piłsudskiego

Jarosław Kaczyński polskim Hiobem

Polska żałoba

Absurd i polityka funeralna

Bielik-Robson: Polski triumf Tanatosa

Przedszkolakom pokazali przejazd konduktu. Czterolatka mówi, że to “straszny film”

PiS: Niech każdy uczeń obowiązkowo odwiedzi Katyń i Wawel

W telewizji trwa żałoba. Internet jest karnawałem

Samolot prezydenta zostawił na niebie krzyż

Tokarczuk: dość marszy pogrzebowych

Dziennikarstwo obywatelskie : Narodowa żałoba??? Czy narodowa histeria???

Zawadzka: Mam gdzieś Wawel

Wujek Zdzisiek na stypie

Otrzyj oczy, dziennikarzu

Wawel dzieli Polaków

Śmierć symboli nas przeraża

P.Balcerowicz,S. Chutnik : “Jeśli uznamy, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, podstawy etyki runą”

Godzic: Media stworzyły atmosferę końca świata

Historia żałobnej niezgody

Zadara: Sytuacja jest oczywista

Polacy szukają mądrości

Nostradamus nie przepowiedział katastrofy w Smoleńsku

Zblewski: Pochówek na Wawelu to dowód na żywotność narodu

Mnożenie panteonów jest dzieleniem narodu

Koniec żałoby. Wolski i Krasnodębski walą na odlew

Warszawskie Spotkania Teatralne nie mogły się odbyć

Na Wawel żywym daleko

Polityka grobów

Polska żałoba. Między świętem a dajanizacją

Norman Davies: Wierzę, że w Polsce narodzi się nowa Solidarność

Cześć ich pamięci! Inicjatywa samorządowa w Warszawie…

Mościcki: Melancholia narodowa

Girzyński: Bóg zabrał Go, aby ci, którzy nie rozumieli i niszczyli Go przestali to czynić

Szokująca homilia w Katedrze Przemyskiej

The post Śmierć prezydenta 2.0 – co w Internecie piszczy first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/04/14/smierc-prezydenta-2-0-co-w-internecie-piszczy/feed/ 2